Audit KPI & Scorecard
Warsztat decyzyjny: wybór KPI, definicje, słownik metryk, reguły jakości danych i pierwsza karta wyników dla zarządu.
Information solutions to platforma Business Intelligence, która prowadzi nietechnicznych founderów krok po kroku przez proces analityczny: od wyboru właściwych KPI, przez budowę dashboardów, aż po testowanie hipotez i wdrażanie zmian w firmie. Nie uczymy „narzędzia dla narzędzia” — uczymy systemu decyzyjnego, który da się utrzymać w tygodniowej rutynie zarządczej.
Poniżej pokazujemy stylistykę dashboardu. To nie jest interaktywny system w przeglądarce — nie używamy JavaScript. Mimo to zobaczysz, jak zamieniamy surowe liczby w czytelne KPI, alerty, trendy, lejek i kohorty. To dokładnie ten sposób prezentacji, którego uczymy w Looker/Studio, Tableau czy raportach z GA4.
To realne pakiety, które łączą szkolenie, pracę warsztatową i wdrożenie dashboardów. Ceny są w USD, bo często pracujemy z zespołami z rynków międzynarodowych. Każdy pakiet kończy się artefaktem: listą KPI, gotowymi dashboardami, harmonogramem raportów i zestawem testów do uruchomienia.
Warsztat decyzyjny: wybór KPI, definicje, słownik metryk, reguły jakości danych i pierwsza karta wyników dla zarządu.
Budowa głównego dashboardu KPI i 2 widoków operacyjnych. Źródła: GA4/CRM/płatności. Zasady alertów i interpretacji.
Fundamenty w praktyce: rozkłady, wariancja, korelacja vs przyczynowość, pułapki próbkowania, efekt regresji do średniej.
Projekt eksperymentów: hipotezy, metryki, minimalny efekt, próba, reguły stop, raport po teście i wdrożenie decyzji.
Eliminacja ręcznych raportów: harmonogramy, wersjonowanie, kontrola jakości, progi alertów i „jedna prawda w liczbach”.
Szkolenie zespołu w zadawaniu pytań, testowaniu założeń i prowadzeniu spotkań decyzyjnych w oparciu o dashboardy.
Wiele firm „ma dane”, ale nie ma procesu. My budujemy proces: pytania biznesowe → definicje metryk → dashboard → interpretacja → decyzja → wdrożenie → pomiar skutku. Dzięki temu przestajesz gonić za liczbami i zaczynasz nimi zarządzać. Każdy etap kończy się konkretną decyzją, a nie tylko „ładnym wykresem”.
Zaczynamy od problemów decyzyjnych: co chcesz zmienić, co dziś blokuje wzrost, jak wygląda definicja „sukcesu” na 90 dni. Formułujemy hipotezy, które da się obalić lub potwierdzić. Wprowadzamy język niepewności: „wydaje się” zamieniamy na „sprawdźmy”.
Jedna metryka nie może mieć pięciu znaczeń. Ustalamy definicje i progi jakości: co liczymy, kiedy liczymy, jak filtrujemy, jak łączymy źródła. Bez tego nawet najlepszy dashboard będzie generował chaos, bo każdy widzi coś innego.
Dashboard jest narzędziem do rozmowy, nie tapetą. Budujemy widoki pod role (CEO, marketing, produkt, sprzedaż) i tworzymy rytm: tygodniowy przegląd KPI, miesięczny review eksperymentów, kwartalny przegląd strategii.
Na końcu liczy się zmiana w firmie: komunikacja, produkt, pricing, proces sprzedaży, onboarding, budżety. Uczymy, jak zamykać pętlę: decyzja ma właściciela, termin, oczekiwany efekt i metrykę walidacji.
Wdrażamy narzędzia w sposób dostępny dla nietechnicznych osób. Jeśli masz już GA4, zaczynamy od porządków: zdarzenia, konwersje, nazwy, segmenty. Jeśli dane są w kilku miejscach — uczymy Cię, jak prowadzić je w spójny sposób i jak nie gubić definicji. Tableau, Looker Studio i podobne platformy traktujemy jako „warstwę widoku”, a nie jako cel sam w sobie.
Dzięki temu founder nie musi umieć SQL, żeby prowadzić spotkanie o churnie, retencji czy rentowności kanałów. Najpierw układamy pytania biznesowe. Potem wybieramy minimalny zestaw metryk. Na końcu budujemy widoki, które w 3 minuty pokazują: co się zmieniło, dlaczego i co z tym robimy.
Konfigurujemy weryfikację danych, progi alertów i proste reguły „czy to jest prawdziwe”, zanim zaczniesz podejmować decyzje. To najczęściej pomijany element, który niszczy zaufanie do analityki.
Nazewnictwo zdarzeń, mapowanie źródeł, kontrola spójności, „single source of truth” w podstawowym zakresie.
Widok tygodniowy: wzrost, lejek, retencja, efektywność kanałów, alerty na anomalia i spadki.
Widok miesięczny: unit economics, segmenty klientów, trendy, efekty inicjatyw i decyzji.
Rutyny raportowania: kto dostaje raport, kiedy, z jaką interpretacją i jaka decyzja ma z tego wynikać.
Dane są pełne szumu. Statystyka daje Ci filtr, dzięki któremu nie reagujesz na przypadek. Uczymy podstaw bez akademickiego żargonu: jak rozumieć zmienność, kiedy różnica jest istotna, jak nie mylić korelacji z przyczynowością i jak uniknąć pułapek w interpretacji wykresów.
Rozróżniamy fluktuacje tygodniowe od realnych trendów. Dzięki temu nie gasisz pożarów, które nie istnieją, i nie przegapiasz sygnałów, które wymagają działania.
Uczymy, jak powstają błędy: złe definicje, brakujące dane, zmiana instrumentacji, „wygodne” segmenty i selektywne raporty.
Budujemy nawyk podejmowania decyzji mimo braku idealnych danych: minimalny zestaw metryk, progi alarmowe i reguły „stop/go”.
Najlepszy dashboard to taki, który prowadzi użytkownika do decyzji. Uczymy, jak układać hierarchię informacji, jak dobierać wykresy do pytań, jak budować alerty i jak unikać wizualnych pułapek. W praktyce chodzi o to, żeby na spotkaniu nikt nie musiał „tłumaczyć wykresu” — wykres ma tłumaczyć się sam.
Stosujemy podejście narzędzi BI: lewy panel jako obszar kontekstu, środek jako wizualizacja i prawy panel jako interpretacja (co się stało, jakie są możliwe przyczyny, co sprawdzamy dalej). Uczymy też standardów kolorów: niebieski (#0077b6) jako „kolor danych”, neutralne tło (#f8f9fa) i czytelne etykiety.
Wybór KPI to nie lista modnych metryk. To system, który odpowiada na pytanie: „co naprawdę steruje wynikiem?”. Budujemy mapę zależności: metryki wiodące i wynikowe, metryki produktu i sprzedaży, metryki jakości i efektywności kosztowej. Dzięki temu dashboard nie jest zbiorem wykresów, tylko modelem biznesu.
Każdy KPI ma właściciela, definicję, zakres, częstotliwość i warunki jakości. To fundament zaufania do raportów.
Wynikowe mówią „jak jest”, wiodące mówią „co będzie”. Uczymy równowagi, żeby decyzje były szybkie, a nie spóźnione.
Scorecard na 1 ekran: 6–10 KPI, trendy, cele i status. Bez ściany liczb, bez rozmycia odpowiedzialności.
Zamiast patrzeć na wykresy codziennie, ustawiamy progi: kiedy reagować, kiedy obserwować, kiedy testować.
Eksperymenty i raporty to silnik poprawy. Uczymy, jak projektować testy bez błędów: odpowiednia metryka, minimalny efekt, dobór próby, czas trwania i kryteria stop. Następnie automatyzujemy raportowanie tak, żeby decyzje były oparte o ten sam zestaw danych i widoków.
Zamiast pojedynczych „testów marketingowych” budujemy system. Każdy test ma: hipotezę, plan, instrumentację, analizę i plan wdrożenia. Efekt jest powtarzalny: więcej testów, mniej chaosu, wyższa jakość wniosków.
Ten sam widok KPI co tydzień, ta sama interpretacja, te same progi. Dzięki temu każdy w firmie rozumie, co oznacza „dobry tydzień” i gdzie podejmujemy decyzje.
Wypełnij formularz, a my dopasujemy pakiet do etapu firmy. Nie prosimy o dane wrażliwe. Zależy nam na kontekście: model biznesowy, kanały, cele i obecne narzędzia. Odpowiedź otrzymasz z planem kroków, które da się wdrożyć w najbliższych 30–90 dniach.
Jeżeli wolisz porozmawiać najpierw o problemie decyzyjnym, zadzwoń. W rozmowie sprawdzimy: jakie są cele, jakie dane już masz, co jest „wąskim gardłem” i od czego zacząć, żeby efekty były widoczne w pierwszym kwartale pracy.
Bo widzą, że spotkania stają się krótsze, decyzje szybsze, a eksperymenty lepiej zaprojektowane. Widzisz trend — wiesz, co sprawdzić. Dostajesz alert — wiesz, jak reagować. To jest praktyka, nie teoria.